Dziennik Gazeta Prawana logo

100 tys. euro ukryte w pieluchach

13 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Trzymiesięczne maleństwo uruchomiło bramki bezpieczeństwa na lotnisku w Duesseldorfie. Celnicy aż złapali się za głowę, gdy odkryli, że niemowlak miał ukryte w pieluchach 100 tys. euro (ok. 400 tys. zł).

Niemieccy celnicy zaniepokojeni wyjącymi bramkami natychmiast podbiegli do dziecka. Wtedy między pieluchami, a ubrankiem bobasa zobaczyli owinięte w folię banknoty.

Okazało się, że dziecko wraz z 28-letnią matką leci do Kosowa. Pieniądze pochodziły z firmy-bankruta, która należała do rodziny kobiety.

Matka zdecydowała się na przemyt w pieluchach, bo niemieckie prawo przy wyjeździe z kraju każe ujawnić kwotę większą niż 15 tys. euro. Pewnie by jej się udało, gdyby nie to, że - nie wiedzieć czemu - pieniądze owinęła w... folię aluminiową, która zaalarmowała celników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj