Dziennik Gazeta Prawana logo

Izraelczycy o mało nie zestrzelili samolotu pasażerskiego

13 października 2007, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Chwile grozy na pokładzie, chwile grozy w bazie izraelskiego lotnictwa. Amerykański boeing 777, który wleciał nad Izrael, nie odpowiadał na wezwania kontroli naziemnej. Izraelczycy bali się, że to zamach. Wysłali myśliwce, gotowe do zestrzelenia maszyny.

Przez kilkanaście minut pasażerowie w panice próbowali odgadnąć, co się dzieje. Czy wojskowe maszyny chcą ich zestrzelić, czy też terroryści właśnie porywają samolot? Wydawało się to możliwe, bo eskortowany przez odrzutowce boeing nagle skręcił w kierunku Morza Śródziemnego.

Izraelczycy byli bardzo bliscy podjęcia decyzji o zestrzeleniu maszyny, kiedy pilot boeinga wreszcie skontaktował się z izraelską kontrolą lotu. Wtedy myśliwce zawróciły do bazy. Boeingowi natomiast pozwolono wylądować na lotnisku w Tel Awiwie. Mimo wszystko izraelskie władze wszczęły śledztwo w sprawie incydentu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj