Dziennik Gazeta Prawana logo

Znany nurek utonął podczas treningu

13 października 2007, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nurkowanie bez tlenu było pasją Loica Leferma. Aż pięć razy pobił rekord świata. W czerwcu chciał to zrobić szósty raz. Ale jego pasja okazała się zabójcza. Francuz utonął na treningu. Zablokowała się lina, dzięki której miał wyjść na powierzchnię.

Sport, który kochał, nazywa się no limits (ang. bez granic). Zasady są proste. Nurek bez sprzętu schodzi pod wodę jak najgłębiej. Podczas nurkowania ma tylko jednego przeciwnika - wysokie ciśnienie, jakie panuje na dużych głębokościach.

To bardzo niebezpieczne hobby nawet dla tak doświadczonego nurka, jakim był Francuz. Nawet najdrobniejszy defekt sprzętu albo ludzki błąd może spowodować śmierć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj