Zobacz: film, jaki morderca wysłał do telewizji NBC

Reklama

Materiały, które wysłał w paczce do NBC, są wstrząsające. To 28 krótkich filmów wideo i 43 zdjęcia, na większości których pozuje z bronią. Są też rysunki - m.in. z dwoma ósemkami, czyli skrótem od faszystowskiego pozdrowienia Adolfa Hitlera (H jest ósmą literą alfabetu).

Jest wreszcie długie, wielostronicowe pisemne oświadczenie, w którym stara się tłumaczyć z mordu.

Zarówno nagrania, jak i list, są bardzo chaotyczne. "Nie miałem innego wyjścia" - twierdzi. W innym momencie mówi jednak, że z mordu mógł odejść. "Mogłem to zostawić, uciec. Ale... Ale nie... Nie chcę dłużej uciekać" - mówił. "To wszystko przez was. Zagoniliście mnie w róg. Teraz macie na rękach krew, której nigdy nie zmyjecie" - oskarża, choć nie mówi kogo. Jest wulgarny.

"To nie dla mnie. To dla moich dzieci, braci i sióstr, których p...cie. To dla nich to zrobiłem" - tłumaczy.

Ale na tym nie koniec pretensji mordercy do świata. Dalej mówi: "Nie wystarczały wam mercedesy, wy bachory. Nie wystarczały wam złote naszyjniki i fundusze powiernicze. Nie wystarczała wam wódka i koniak. Nie wystarczało wam rozpasanie. To wszystko nie zaspokajało waszych hedonistycznych potrzeb. Mieliście wszystko" - skarży się.

"Zdewastowaliście moje serce, zgwałciliście moją duszę i spaliliście moją świadomość. Myśleliście, że wymazujecie życie jednego żałosnego chłopaka. Dzięki wam umieram jak Jezus, by zainspirować słabych i bezbronnych ludzi" - kończy swoją tyradę.

W chwilę potem idzie strzelać do kolejnych, bezbronnych ludzi.

Na razie to jednak wszystko, co wiadomo o przekazie mordercy. Bo NBC od razu przekazała przesyłkę agentom FBI.

Według stempla pocztowego, Seung wysłał paczkę w poniedziałek rano - dokładnie o 9.01, czyli godzinę i 45 minut po zamordowaniu w uczelnianym akademiku pierwszych dwóch osób - prawdopodobnie swojej byłej dziewczyny i jej nowego chłopaka.

Wcześniej w środę policja przyznała, że Seung w 2005 roku leczył się w szpitalu psychiatrycznym. Trafił tam, bo groził koleżankom ze studiów. Lekarze uznali, że jest niebezpieczny dla siebie. Nie wspomnieli nic o tym, że może też być zagrożeniem dla innych. Dlatego prawdopodobnie dostał zgodę na studia w Virginia Tech.

To była najtragiczniejsza strzelanina w historii USA. Seung zastrzelił w sumie 32 osoby. Najpierw wspomnianą parę, później - w salach wykładowych uczelni - kolejnych 30 osób, studentów i wykładowców. Gdy osaczyła go policja, popełnił samobójstwo.