Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktywiści rosyjscy zerwali estońską flagę

13 października 2007, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zaognia się konflikt Rosja-Estonia. Młodzież z organizacji prokremlowskich, która oblega ambasadę Estonii w Moskwie, wtargnęła na jej teren. I zerwała z masztu estońską flagę. Ambasada Estonii wstrzymała kontakty z rosyjskim MSZ. Wszystko dlatego, bo rosyjska milicja nic nie zrobiła.

Zbeszczeszczenia estońskiej flagi dopuścili się aktywiści ze sterowanych przez Kreml organizacji młodzieżowych. Protestują pod estońską ambasadą w Moskwie od pięciu dni, po tym, jak z centrum stolicy Estonii - Tallina - usunięto pomnik radzieckich żołnierzy.

Rosyjska milicja, która do tej pory przymykała oczy na ich wybryki - wcześniej m.in. obrzucali budynek kamieniami - wreszcie interweniowała. Zatrzymała czterech działaczy młodzieżówki. Po 20 minutach pracownicy ambasady wciągnęli na maszt nowy sztandar.

Milicjanci zareagowali jednak zbyt późno. I z powodu opieszałości rosyjskich funkcjonariuszy estońska ambasador w Rosji ogłosiła, że już nie będzie liczyć na ich pomoc. Ambasada wstrzymała kontakty z rosyjskim ministerstwem spraw zagranicznych.

"Teraz zmuszeni jesteśmy pracować na innym szczeblu. Konsultowaliśmy się z kolegami z Unii Europejskiej co do kroków, jakie wspólnie z partnerami będziemy podejmować" - stwierdziła ambasador Estonii w Rosji Marina Kaliurand w radiu Echo Moskwy.

A muszą się spieszyć, bo młodzieżówka zapowiada, że to dopiero początek wielkiego międzynarodowego zamieszania. Kilkudziesięciu jej członków rozbiło namioty przy granicy z Estonią i zamierzają blokować wjazd do Rosji ciężarówkom na rejestracjach ich sąsiadów. Choć to nielegalne, nie obawiają się konsekwencji. Zbierają za to podpisy pod petycją, by... zdemontować siedzibę estońskiej ambasady w Moskwie.

"Budynek ambasady przylega do XIX-wiecznego domu, który jest pomnikiem architektury, dlatego chcemy przenieść ambasadę na obrzeża miasta. Wszystko, oczywiście, legalnie" - tłumaczy lider "Naszych" Wsilij Jakimienko, na co dzień pracownik służb prasowych Kremla.

Unia Europejska już obiecała, że pomoże Estonii w rozwiązaniu konfliktu z Rosją - podała agencja Interfax powołując się na estońskie MSZ. Miało się tak stać podczas rozmowy telefonicznej między szefami dyplomacji Estonii a Niemiec, które teraz przewodniczą UE.

Konflikt na linii Rosja-Estonia wybuchł po tym, jak w nocy z czwartku na piątek z centrum Tallina usunięto pomnik żołnierzy radzieckich. Kontrowersyjny monument trafił na cmentarz wojskowy. Przeciw usunięciu pomnika protestowała w Tallinie mniejszość rosyjska.

W kilkudniowych zamieszkach zginęła jedna osoba, a 156 było rannych. Policja zatrzymała prawie 1000 osób. Aby zapobiec kolejnym zamieszkom, władze Tallina zakazały jego mieszkańcom zgromadzeń w mieście i okolicach, a także do 9 maja włącznie przedłużyły zakaz sprzedaży alkoholu,

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj