Szykuje się gorący wieczór we Francji. O 21.00 rozpocznie się telewizyjna debata między dwójką kandydatów na prezydenta, którzy przeszli do II tury wyborów: Segolene Royal i Nicolasem Sarkozy. Przed ekranami może zasiąść więcej widzów niż... podczas finałowego meczu Mundialu między Francją a Włochami.
Przygotowania do debaty były nie lada wyzwaniem. Odbywały się bowiem pod czujnym okiem sztabów obojga kandydatów. Trzeba było też znaleźć scenografię odpowiadającą obu stronom i określić reguły, według których dyskusja będzie prowadzona i filmowana.
Ale się udało. I tak, Royal i Sarkozy zasiądą naprzeciw siebie przy kwadratowym stole wraz z dwoma dziennikarzami, którzy poprowadzą dyskusję. Jednak później sami kandydaci przejmą pałeczkę. I wtedy można się spodziewać, że temperatura przed ekranami sięgnie zenitu.
Debatę będą nadawały dwie stacje telewizyjne: prywatna TF1 oraz publiczna - France 2.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|