Trzech niemieckich żołnierzy robiło zakupy na bazarze w spokojnej dotąd afgańskiej prowincji Kunduz. Nagle podszedł do nich mężczyzna, pod ubraniem miał ukrytą bombę. Gdy był już wystarczająco blisko, odpalił ładunek. Żołnierze zginęli.
Bomba zabiła także czterech afgańskich cywilów, którzy akurat znajdowali się w pobliżu. 13 osób zostało rannych.
Niemcy stacjonują na północy Afganistanu - w rejonie uważanym za stosunkowo spokojny. A to dlatego, że jest tam niewielu talibów. Jednak podobnych zamachów już wkrótce może być więcej.
Niedawno zabity został mułła Dadullah i talibowie na pewno będą chcieli pomścić śmierć swojego przywódcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|