Dziennik Gazeta Prawana logo

Hiszpańskie kina protestują przeciw... hiszpańskim filmom

13 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hiszpanie nie pójdą dziś do kin. Kiniarze postanowili zamknąć swoje sale, bo protestują przeciwko rządowemu pomysłowi zobowiązania ich do wyświetlania... hiszpańskich i europejskich filmów.

Ilu współczesnych reżyserów z Hiszpanii potrafimy wymienić poza Pedro Almodovarem? Pewnie niewielu. Ale nie inaczej jest w samej Hiszpanii. Tłumy do kin walą drzwiami i oknami, ale tylko na amerykańskie superprodukcje. Ministerstwo kultury chce to zmienić i wymyśliło, że jedna czwarta wyświetlanych w kinach filmów powinna pochodzić z Hiszpanii, a przynajmniej z Europy.

Próba narzucenia repertuaru nie podoba się kiniarzom. "Jak tak, to nie pokażemy żadnych filmów" - ustalili i w proteście zamknęli dzisiaj 90 proc. kin - czyli ok. czterech tysięcy. Żądają, by rząd wycofał się z idiotycznego - ich zdaniem - pomysłu lub dopłacał do wyświetlania niedochodowych krajowych filmów. Inaczej - przekonują - czeka ich bankructwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj