Zeng Xiaoyu, były chiński minister, dostał karę śmierci. Prokuratorzy oskarżyli go, że okradł państwo na równowartość ponad dwóch milionów złotych. A że za korupcję w Chinach jest jedna kara, Zeng stanął przed plutonem egzekucyjnym.
Zeng był szefem urzędu ds. zarządzania żywnością i lekami. Wykorzystał to stanowisko, by brać pieniądze od firm, które chciały wpuścić na rynek nowe produkty. Zebrał aż 6,4 miliona juanów, czyli ponad dwa miliony zł.
Wreszcie na jego trop wpadli prokuratorzy. Śledztwo trwało krótko. Były minister wydał wszystkich wspólników, którzy brali łapówki. Ale sędziowie Najwyższego Ludowego Trybunału, czyli chińskiego sądu najwyższego, uznali, że skruchę wyraził dopiero po wyroku, a był na tak ważnym stanowisku, że kara śmierci będzie odstraszającym przykładem dla wszystkich malwersantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|