Zeng był szefem urzędu ds. zarządzania żywnością i lekami. Wykorzystał to stanowisko, by brać pieniądze od firm, które chciały wpuścić na rynek nowe produkty. Zebrał aż 6,4 miliona juanów, czyli ponad dwa miliony zł.
Wreszcie na jego trop wpadli prokuratorzy. Śledztwo trwało krótko. Były minister wydał wszystkich wspólników, którzy brali łapówki. Ale sędziowie Najwyższego Ludowego Trybunału, czyli chińskiego sądu najwyższego, uznali, że skruchę wyraził dopiero po wyroku, a był na tak ważnym stanowisku, że kara śmierci będzie odstraszającym przykładem dla wszystkich malwersantów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
