Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego ostro wzięło się za koreańskie rozrywki. Bary karaoke mają być natychmiast zamknięte. To samo czeka lokale, gdzie pokazywane są filmy wideo. Natomiast komputer i fax będzie wolno mieć tylko po uzyskaniu specjalnego zezwolenia. A kto się nie podporządkuje komunistycznemu reżimowi, będzie przesiedlony.
Wszystko przez to, że Kim Dzong Il odżył. Dogadał się bowiem z Ameryką, zrezygnował z budowy bomby atomowej i nabrał pewności, że nie grozi mu żadna wojna. Mało tego - dostał pieniądze, które były zamrożone na zagranicznych kontach. Od razu postanowił przykręcić zatem śrubę, by obywatele nie dowiedzieli się, że krwawy dyktator musiał ustąpić. Jednocześnie wie, że będzie bezkarny - może więc robić, co chce.