Dziennik Gazeta Prawana logo

Za śpiewanie karaoke pójdą na zesłanie

13 października 2007, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Każdy, kto chodzi pośpiewać do baru karaoke, skończy na zesłaniu. I to żaden żart. Władze Korei Północnej zupełnie poważnie chcą rozprawić się z tymi, którzy bawią się przy dźwiękach zagranicznej muzyki. Bo - według Phenianu - w ten sposób osłabiają socjalizm.

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego ostro wzięło się za koreańskie rozrywki. Bary karaoke mają być natychmiast zamknięte. To samo czeka lokale, gdzie pokazywane są filmy wideo. Natomiast komputer i fax będzie wolno mieć tylko po uzyskaniu specjalnego zezwolenia. A kto się nie podporządkuje komunistycznemu reżimowi, będzie przesiedlony.

Wszystko przez to, że Kim Dzong Il odżył. Dogadał się bowiem z Ameryką, zrezygnował z budowy bomby atomowej i nabrał pewności, że nie grozi mu żadna wojna. Mało tego - dostał pieniądze, które były zamrożone na zagranicznych kontach. Od razu postanowił przykręcić zatem śrubę, by obywatele nie dowiedzieli się, że krwawy dyktator musiał ustąpić. Jednocześnie wie, że będzie bezkarny - może więc robić, co chce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj