Osobowy pociąg z Aten do Pireusu zderzył się z towarowym. Rannych jest około 50 osób. Część trafiła do ateńskich szpitali, jednak lekarze uspokajają, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nikt nie zginął, bo bohatersko zachował się maszynista osobowego pociągu.
To zderzenie mogło skończyć się tragicznie. Na szczęście oba pociągi jechały wolno, a pasażerski nie był zatłoczony. Niezwykle przytomnie zachował się także maszynista pociągu osobowego. Kiedy tylko zobaczył nadjeżdżający z naprzeciwka skład towarowy, zaciągnął hamulce. A potem rzucił się przez pociąg, ostrzegając pasażerów przed spodziewanym zderzeniem.
Choć pociągi nie jechały szybko, to zniszczenia są poważne. Zmiażdżone są obie lokomotywy.
Specjalna komisja sprawdzi, dlaczego skład towarowy i pociąg osobowy znalazły się na jednym torze. Eksperci sprawdzą, czy zawinili maszyniści, kontrolerzy ruchu, czy może błąd spowodowały komputery sterujące zwrotnicami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|