Hotel wygląda jak pałac maharadży. Na miejscu jest spa, klub fitness i porządny basen. Najdroższe apartamenty zajmują całe piętra, mają własne baseny i prywatne restauracje.
Najlepsi, czyli oczywiście najbogatsi goście, mają do dyspozycji prywatną służbę. Wszystko po to, by czuli się jak książęta. Na tyłach hotelu jest rezerwat dzikich zwierząt, gdzie goście mogą zrelaksować się, obserwując wylegujące się w słońcu tygrysy.
Oczywiście luksus kosztuje. Najdroższy apartament to ponad 3 tysiące dolarów za noc (ok. 9 tysięcy złotych), a najtańszy to "zaledwie" 600 dolarów za dobę (ok. 1600 złotych). Ale według dziennikarzy magazynu, którzy co rok przygotowują taki ranking najbardziej polecanych hoteli i miast świata, warto za to zapłacić.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
