45-letni Australijczyk ukradł transporter z garażu kolekcjonera. Potem poczuł się jak Grigorij z "Pancernych". Nikt i nic nie mogło stanąć na drodze jego stalowego kolosa. Nie patrzył, czy zmieści się w zakręcie, czy coś przewróci. Stratował budki telefoniczne, maszty telefonii komórkowej i transformatory.
Policja nie wiedziała, jak go zatrzymać. Mundurowi chcieli nawet wezwać żołnierzy z bronią przeciwpancerną, gdy wreszcie szaleniec popełnił błąd. Uderzył w maszt telefonii komórkowej i zablokował transporter. Wtedy funkcjonariusze wywlekli go z maszyny.
Grozi mu kilka lat więzienia za piractwo drogowe i posiadanie narkotyków. Bo kiedy przetrzepali jego kieszenie, stało się jasne, dlaczego jechał jak wariat.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
