W Europie lato w pełni, a w Chile... lepiej nie mówić! W środkowej części kraju, po raz pierwszy od 50 lat, spadł śnieg. Zrobiło się tak biało, że przerażone władze natychmiast ogłosiły stan pogotowia.
250 km na południe od Santiago klimaty jak ze świątecznej pocztówki: białe dachy, białe pola, białe ulice... Śnieg padał tam kilka godzin bez przerwy. A specjaliści od przepowiadania pogody już straszą, że lada moment sypać zacznie w stolicy.
Tak surowa zima nawiedziła Chile po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. Dlatego władze ostrzegają starsze osoby, by lepiej nie wychodziły na dwór. Apelują też do dorosłych, by zatrzymali w domach swoje dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl