Choć o zmarłych nie powinno się mówić źle, to dwoje wnuczków zmarłej nowojorskiej miliarderki Leony Helmsley nic dobrego o swej babci nie powie. Nie dała im ani centa. Wolała za to dać 12 milionów dolarów ukochanemu maltańczykowi.
By piesek, nazwany Kłopot, nie wydał całej forsy od razu, ma przypilnować go brat miliarderki, Alvin Rosenthal. Jemu siostrzyczka też zapisała odpowiednie pieniądze. Dwaj inni wnuczkowie
dostaną po pięć milionów tylko, jeśli raz do roku odwiedzą grób swego ojca. Gdy zapomną o tym zwyczaju, adwokat ma zabrać im całą kasę.
Dlaczego dwoje pozostałych wnuczków nie dostanie ani centa? Tego testament miliarderki nie mówi. Widocznie musieli babci czymś podpaść.
A co z resztą fortuny? Kazała sprzedać wszystkie nieruchomości, warte miliardy dolarów, a zyski wpłacić na konta fundacji dobroczynnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|