Dziennik Gazeta Prawana logo

Wicepremier Rosji: Rozumiem, jak Polakom trudno przyjąć raport MAK

28 stycznia 2011, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wicepremier Rosji: Rozumiem, jak Polakom trudno przyjąć raport MAK
AP
Siergiej Iwanow zapewnia, że rozumie, "złożone uczucia polskiego społeczeństwa po katastrofie". Rosyjski wicepremier dodaje, że rozumie też "jak ciężko było przyjąć wnioski niezależnego MAK". I broni kontrolerów ze Smoleńska.

Wiceszef rządu Rosji oznajmił też, że "kontrolerzy lotów nie mogli zabronić lądowania, jeśli dowódca statku powietrznego lub ktoś inny, który był w tym czasie w samolocie, podjął decyzję, by lądować za wszelką cenę".

Wypowiedź Iwanowa, który był wiceprzewodniczącym rosyjskiej Komisji Państwowej do wyjaśnienia przyczyn katastrofy z 10 kwietnia ubiegłego roku, przekazały agencje ITAR-TASS i RIA-Nowosti, a także państwowa telewizja Kanał 1.

"Z zadowoleniem przyjąłem deklarację Komitetu Śledczego FR o jego gotowości do kontynuowania pracy w ścisłym współdziałaniu z polską stroną, z polskimi kolegami. Uważam to za ważne i słuszne" - powiedział wicepremier.

Iwanow wyznał, że bardzo dobrze rozumie, "jak złożone uczucia przeżywa dzisiaj, po katastrofie, polskie społeczeństwo". "Rozumiem i to, jak ciężko było przyjąć wnioski niezależnego, międzynarodowego organu badania technicznego - Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK)" - dodał.

Wiceszef rosyjskiego rządu wyraził przekonanie, że "wszystkie pozostające pytania, jeśli strona polska takowe ma, zapewne można będzie ostatecznie wyjaśnić w toku śledztwa".

Odnosząc się do stanowiska strony polskiej, iż kontrolerzy z wieży w Smoleńsku powinni zabronić lądowania Tupolewowi, Iwanow oświadczył, że nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia ponad to, co już zostało powiedziane. "Kontrolerzy lotów nie mogli zabronić lądowania, jeśli dowódca statku powietrznego lub ktoś inny, który był w tym czasie w samolocie podjął decyzję, by lądować za wszelka cenę" - podkreślił wicepremier.

"Zgodnie z międzynarodowymi przepisami kontroler nie miał prawa zakazać lądowania. Wszyscy eksperci lotniczy dobrze to wiedzą" - zauważył i dodał: "Wiadomo, że kontroler może zakazać lądowania tylko w dwóch wypadkach: gdy pas startów i lądowań jest zajęty oraz gdy odległość do innego statku powietrznego nie gwarantuje bezpiecznego lądowania".

Wypowiedź Iwanowa telewizja Kanał 1 poprzedziła informacją o piątkowej publikacji wielkonakładowej "Komsomolskiej Prawdy", sugerującej istnienie w polskim 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego tajnej instrukcji, zgodnie z którą samolot może odejść na lotnisko zapasowe tylko za zgodą "głównego pasażera".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj