Saadi Kadafi został przewieziony z Agadezu na północy kraju do Niamey na pokładzie samolotu transportowego C-130 nigerskiej armii i znajduje się pod strażą służb bezpieczeństwa.

Reklama

Kilka dni temu 38-letni syn Muammara Kadafiego przekroczył granicę z Nigrem. Źródła rządowe w Niamey poinformowały, że Saadi zabiega - podobnie jak trzech generałów libijskich, którzy także uciekli na terytorium południowego sąsiada - o azyl polityczny w Nigrze.

Saadi, należący do wewnętrznego kręgu współpracowników ojca, znany jest za granicą jako wielbiciel piłki nożnej. Przez pewien czas grał nawet w kilku włoskich klubach, jednak nie zrobił tam kariery. Od kilku lat służył w wojsku, gdzie dowodził elitarną jednostką.

Jeszcze niedawno znajdował się on w jednym z ostatnich bastionów Kadafiego - Bani Walid, ok. 150 km na wschód od Trypolisu. O to miasto toczą się zaciekłe walki. W końcu sierpnia Saadi twierdził, że dysponując pełnomocnictwami od swego ojca, skontaktował się z kierownictwem Narodowej Rady Libijskiej w Trypolisie w ramach wysiłków na rzecz przerwania rozlewu w Libii.