Demonstracje odbyły się w przeddzień szczytu UE, na którym ma zostać podpisany pakt fiskalny. EKZZ pod koniec stycznia odrzuciła pakt, który jej zdaniem . - mówiła po południu w Brukseli sekretarz generalna EKZZ Bernadette Segol do kilkuset związkowców zebranych przed siedzibą belgijskiego banku centralnego BNB.
Demonstranci nawiązali do opublikowanego w zeszły piątek w dzienniku "Wall Street Journal" wywiadu z szefem Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghim. Ocenił w nim, że nie da się uciec od surowych środków oszczędnościowych, i ogłosił koniec tradycyjnego europejskiego modelu społecznego. - mówiła szefowa belgijskiej socjalistycznej centrali związkowej FGTB Anne Demelenne.
- oświadczył przedstawiciel francuskiej centrali związkowej CFDT Francois Chereque przed siedzibą Rady Europejskiej w Brukseli. Zebrało się tam kilkuset związkowców z Belgii, Francji, Niemiec, Austrii i Grecji. W Liege na południowym wschodzie Belgii kilkadziesiąt osób wrzuciło do Mozy kukły przedstawiające prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego.
We Francji w wyniku strajków doszło do niewielkich utrudnień w transporcie lotniczym. Na ulice francuskich miast wyszło kilka tysięcy pracowników. W Paryżu pod hasłem "To nie pracownicy powinni płacić" protestowało według szacunków policji 8,7 tys. osób. Centrala związkowa CGT oceniła, że na ulice francuskiej stolicy wyszło 15 tys. osób. W Marsylii na południowym wschodzie kraju manifestowało, według policji, 2,7 tys. osób. Organizatorzy podali, że w demonstracji uczestniczyło 10 tys. ludzi.
Kilkaset osób przeszło ulicami Porto na północy Portugalii. W stolicy Grecji Atenach przed biurem Komisji Europejskiej oraz w pobliżu Akropolu odbyły się symboliczne protesty. Agencja AFP pisze, że we Włoszech nie odbyła się żadna manifestacja. Jednak na czwartek w tym kraju zapowiedziano strajk transportu publicznego.
Czwartkowo-piątkowy szczyt 27 przywódców państw i rządów Unii Europejskiej będzie poświęcony przede wszystkim pobudzaniu wzrostu gospodarki i zatrudnienia. Po zgodzie na więcej dyscypliny w finansach, czego przejawem będzie podpisanie w piątek rano nowego, uzgodnionego na ostatnim szczycie w styczniu traktatu fiskalnego, kraje UE mają skupić się na reformach strukturalnych.
Pakt fiskalny wymusza więcej dyscypliny w finansach publicznych, zwłaszcza w państwach eurolandu, ustanawiając nowe, bardziej automatyczne sankcje za łamanie dyscypliny, w tym nowej reguły wydatkowej. Traktat ma wejść w życie w 2013 r., po ratyfikacji w 12 krajach euro.