Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejny portal atakuje imigrantów. Tym razem w Belgii

10 kwietnia 2012, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
komputer klawiatura internet laptop notebook
Belgowie też mają portal przeciw imigrantom./Shutterstock
Skrajnie prawicowa flamandzka partia bierze przykład ze swych kolegów z Holandii. Vlaams Belang stworzyła portal, na którym można donosić na imigrantów.

Vlaams Belang sprzeciwia się imigracji oraz opowiada się za niepodległością północnej części Belgii - Flandrii. Przewodniczący tej partii Filip Dewinter na stronie http://meldpunktillegalite.be wyjaśnia, że ma ona służyć zbieraniu informacji o sprzecznych z prawem zachowaniach związanych z obecnością "dziesiątek tysięcy osób nielegalnych" w Belgii. Te informacje, dodaje, będą przekazywane policji.

W przeciwieństwie do holenderskiej strony prawicowej Partii na rzecz Wolności (PVV), która od lutego zbiera skargi na pracowników zarobkowych, zwłaszcza z Polski, Rumunii i Bułgarii, strona belgijska nie odnosi się do imigrantów z konkretnej części świata. Portal nie mówi nawet wprost o nielegalnych imigrantach, ale ogólnie o "nielegalnych".

Stronę jako rasistowską natychmiast potępiło belgijskie Centrum ds. równych szans i walki z rasizmem. Dyrektor tego centrum Jozef De Witte powiedział w wywiadzie dla "De Standaard", że inicjatywa ta nawiązuje do najgorszych praktyk nazistowskich w Niemczech lat 30. lub Stasi w Niemieckiej Republice Demokratycznej.

Komisja Europejska, zastrzegając we wtorek, że nie zna jeszcze tej strony internetowej, kolejny raz potępiła tego typu inicjatywy jako niezgodne z wartościami europejskimi. Rzecznik komisarz ds. praw obywatelskich i sprawiedliwości Viviane Reding, Mathiew Newman, przypomniał jednak, że KE "absolutnie nie może ukarać takiego portalu".

Podkreślił, że KE nie ma takich uprawnień. "Możemy tylko apelować do obywateli, jeśli uznają, że dochodzi do dyskryminacji, aby wywierali wpływ na odpowiednie organy danego kraju" - powiedział Newman. Podkreślił, że także europejska Karta Praw Podstawowych, która została włączona do Traktatu z Lizbony, przewiduje, że "to kraje członkowskie i jego organy są odpowiedzialne za wdrażanie tego prawa. "By to zmienić, trzeba zmienić traktat" - dodał.

- dodał inny rzecznik KE Oliver Bailly.

Wyjaśnił, że również unijna dyrektywa ramowa ds. walki z rasizmem i ksenofobią nie ustanawia systemu europejskich sankcji. - dodał Bailly.

Wcześniej głośną debatę na temat dyskryminacyjnego charakteru niektórych portali internetowych wywołała w UE holenderska strona PVV, zbierająca od lutego donosy na imigrantów z Europy Wschodniej, głównie z Polski. Parlament Europejski potępił stronę w rezolucji przyjętej 13 marca. Uznał ją za sprzeczną z europejskimi wartościami i godną pożałowania inicjatywę, która służy korzyściom politycznym Partii na rzecz Wolności "ze szkodą dla pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej".

PE wezwał też holenderskiego premiera Marka Ruttego, by w imieniu rządu holenderskiego potępił i zdystansował się od tej "pożałowania godnej inicjatywy". Jak dotąd rząd Holandii oficjalnie nie potępił jednak strony PVV. Choć Partia na rzecz Wolności, którą cechuje najgłośniejsza antyimigracyjna retoryka w Holandii, nie jest w rządzie, stanowi niezbędną część większości parlamentarnej dla rządu tego kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj