Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamach w Monachium. Po 40 latach wychodzą na jaw nowe fakty

23 lipca 2012, 15:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemiecki prezydent Joachim Gauck oddaje cześć sportowcom zabitym w zamachu z 1972 roku
Niemiecki prezydent Joachim Gauck oddaje cześć sportowcom zabitym w zamachu z 1972 roku/AP
Niemieckie służby popełniły fatalne błędy - wynika z dokumentów, ujawnionych przez tygodnik "Der Spiegel".  Okazuje się, że zamach na izraelskich sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 r. nie był niemożliwy do przewidzenia.

5 września 1972 r. palestyńscy terroryści z organizacji Czerny Wrzesień uprowadzili, a potem zamordowali 11 członków izraelskiej reprezentacji na igrzyska w Monachium. Wskutek nieudanej akcji odbicia zakładników na lotnisku wojskowym zginął też jeden niemiecki policjant, a z ośmiu terrorystów ocalało trzech.

Blisko 40 lat po tamtych wydarzeniach tygodnikowi "Der Spiegel" udało się doprowadzić do ujawnienia dokumentów rządu federalnego oraz regionalnego rządu Bawarii, z których wynika, że władze popełniły wówczas poważne błędy i do dziś je ukrywały.

Chociaż twierdzono, że palestyńscy terroryści działali "precyzyjnie", to zdawano sobie sprawę, iż komando organizacji Czarny Wrzesień było "źle przygotowaną grupa dyletantów, która miała problemy nawet ze znalezieniem pokoju w hotelu w Monachium" - relacjonuje tygodnik. Jeden z członków komanda miał nawet szukać zakwaterowania, zamieszczając drobne ogłoszenie w dzienniku "Sueddeutsche Zeitung".

Z kolei w dniu zamachu Palestyńczycy najpierw minęli apartamenty w wiosce olimpijskiej, zajmowane przez Izraelczyków i trafili na wyższe piętra, gdzie mieszkali sportowcy z Hongkongu. W jednej z analiz postępowań służb po zamachu monachijska policja kryminalna stwierdziła, że zamachowcy nie przeprowadzili przez atakiem precyzyjnego rozpoznania. O tym jednak niemiecka i światowa opinia publiczna się nie dowiedziały.

Według "Spiegla" przed igrzyskami pojawiło się 17 wskazówek i ostrzeżeń - nawet tak konkretnych, że trudno zrozumieć, dlaczego je zignorowano. Najbardziej konkretną informację przekazała niemiecka ambasada w Bejrucie, która 14 sierpnia 1972 r. zameldowała, że pewien libański dziennikarz słyszał, iż podczas igrzysk w Monachium dojdzie do incydentu, przygotowanego przez Palestyńczyków. MSZ przekazał ostrzeżenie do kontrwywiadu w Bawarii z zaleceniem, by podjęto wszelkie środki bezpieczeństwa, ale meldunek się zagubił. O tym, że Czarny Wrzesień planuje akcję podczas igrzysk olimpijskich miała poinformować też 2 września 1972 r. włoska gazeta "Gente".

Jak pisze niemiecki tygodnik, wydaje się również, że służby próbowały zniszczyć dowody własnej niekompetencji i fatalnych błędów. Kilka dni po tragedii nadkomisarz policji kryminalnej skonfiskował 26 scenariuszy kryzysowych, opracowanych przez monachijskiego psychologa policyjnego w ramach przygotowań strategii zapewnienia bezpieczeństwa podczas igrzysk. Jeden ze scenariuszy zakładał atak palestyńskich terrorystów na wioskę olimpijską.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj