Francuski tygodnik satyryczny "Charlie Hebdo" w najnowszym numerze, który ukaże się w środę, opublikuje karykatury proroka Mahometa. W reakcji na tę zapowiedź premier Jean-Marc Ayrault we wtorek skrytykował "wszelkie wybryki" i zaapelował o odpowiedzialność. "Te rysunki zaszokują tych, którzy będą chcieli być zaszokowani, czytając gazetę, której nigdy nie czytają" - powiedział w rozmowie z telewizją iTele ich autor, znany jako Charb.
Ocenił, że rysunki nie są bardziej prowokacyjne niż te, które zazwyczaj ukazują się w znanym z sarkastycznego humoru "Charlie Hebdo". - pytał. " szef rządu - czytamy w komunikacie premiera.
Ayrault podkreślił jednocześnie, że Republiki Francuskiej. Przypomniał też, że . Minister spraw zagranicznych Laurent Fabius powiedział podczas wizyty w Kairze, że jest przeciwny .
Okładka najnowszego "Charlie Hebdo", dostępna już w internecie, przedstawia muzułmanina na wózku inwalidzkim pchanym przez ortodoksyjnego żyda, mówiących: "Nie wolno sobie drwić". Na górze widnieje napis "Nietykalni 2", będący nawiązaniem do popularnego filmu o podobnym tytule. Na kolejnych stronach umieszczono rysunki przedstawiające Mahometa.
Karykatury zostaną opublikowane w czasie, gdy oburzenie w świecie islamskim wywołuje wyprodukowany w Stanach Zjednoczonych film "Niewinność muzułmanów". Przedstawia on Mahometa jako oszusta i kobieciarza, aprobującego molestowanie seksualne dzieci.
Na początku listopada zeszłego roku paryska siedziba "Charlie Hebdo" została podpalona. Mogło to mieć związek z numerem specjalnym poświęconym wyborom parlamentarnym w Tunezji, w których zwyciężyli islamiści. Z tej okazji gazeta przemianowała się na "Charia Hebdo" ("charia" znaczy po francusku "szariat"), a swoim "redaktorem naczelnym" ogłosiła proroka Mahometa.