Polskie i włoskie gangi mogą stać za skandalem, kiedy w wołowych mrożonkach wykryto koninę, twierdzą eksperci cytowani przez Observer. Ich zdaniem weterynarze mieli być zmuszani do wystawiania fałszywych dokumentów, w tym m.in. wpisywania, że mają do czynienia z wołowiną, choć faktycznie byłby to znacznie tańsze wieprzowina i konina.

Reklama

W artykule mowa jest m.in. o tym, że rocznie Polska eksportuje około 25 tys. koni.

Choć konina dodawana do innych mięs nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, to mieszkańcy m.in. Wielkiej Brytanii i Irlandii obawiają się, że może zawierać lek zwaną fenylbutazonem. Jest on wykluczony, jeśli w grę wchodzą produkty spożywcze.

To kolejne doniesienia o nieprawidłowościach, która mogą mieć związek z polską żywnością. Wcześniej były to m.in. piersi kurczaka, jaja, a ostatnio także słodycze.

W ciągu dwóch ostatnich lat Polska miała 211 doniesień o nieprawidłowościach w RASFF (system wczesnego ostrzegania), Niemcy już 309, a Francja 349. Nie jesteśmy więc pod tym względem żadnym liderem – uspokaja w „Gazecie Wyborczej” Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.