Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka draka na lotnisku. Dyrektor z Gazpromu pobił się z ważnym prawnikiem

27 lutego 2013, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lotnisko
Lotnisko/Shutterstock
Dyrektor działającej w Kazachstanie spółki Córki Gazpromu Kazrosgazu, Igor Mukan, i prawnik Siergiej Kuziemin reprezentujący jedną z osób zamieszanych w aferę wokół kompanii Oboronserwis, mocno pokłócili się na lotnisku w Rzymie. Ich sprzeczka, nie dość że obfitowała w rękoczyny, to trwała także po wylądowaniu samolotu w Moskwie.

Obaj panowie przedstawiają różne wersje całego zdarzenia i zrzucają na siebie nawzajem winę. W rozmowie z Business FM Kuziemin, adwokat zaangażowany w ważne procesy sądowe w Rosji, opowiadał, że wszystko zaczęło się na lotnisku w Rzymie. Stojąc w kolejce do odprawy, miał on zwrócić uwagę nietrzeźwemu mężczyźnie, który, rzucając niecenzuralne słowa, próbował wepchnąć się przed wszystkich.

- relacjonował z kolei dziennikowi "Izwiestia", dodając, że mężczyzna awanturował się i używał niecenzuralnych słów.

Wedle relacji prawnika, zdecydował się on zwrócić mężczyźnie uwagę, podkreślając, że wokół jest wiele kobiet i dzieci. W odpowiedzi miał zostać zaatakowany. Bił, krzyczał, że kiedy przylecę do Moskwy, zabije mnie, urwie mi głowę - skarżył się Kuziemin w rozmowie z Business FM. Podkreślił, że nie doczekał się interwencji policji, a już będąc na pokładzie samolotu, zwrócił stewardowi uwagę niebezpiecznego pasażera. O ile lot przebiegł bez problemów, panowie znów spotkali się na lotnisku w Moskwie. 

Wedle relacji Kuziemina, został on uderzony w twarz. Gdy z jego nosa polała się krew, mężczyzna odwzajemnił cios. Wywiązała się regularna bójka. Mężczyźni trafili na policję, gdzie złożyli na siebie nawzajem doniesienia, wciąż próbując wymieniać ciosy. 

Zupełnie inaczej brzmi wersja Igora Mukana, który twierdzi, że to on jest poszkodowany. Opowiada, że stojąc w kolejce do odprawy po prostu sobie żartował, kiedy zaczepił go Kuziemin. O ile na lotnisku w Rzymie skończyło się na potyczkach słownych, o tyle w Moskwie dojść miało do rękoczynów.

Dodatkowo wersję Mukana potwierdzają świadkowie, którzy nie mówią o żadnej bójce w Rzymie. A kamery monitoringu, które według Kuziemina, miały zarejestrować sytuację, akurat wtedy nie działały. Co więcej, policyjne badanie wykazało, że Mukan był trzeźwy. Do tego, trafił do szpitala ze złamanym nosem.

Organy wymiaru sprawiedliwości nie skomentowały oficjalnie tych wydarzeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło newsru.com
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj