Wielka Brytania, która przed Bożym Narodzeniem przeżyła dwa dni wichur i
ulew, szykuje się na kolejny taki atak już jutro. Tymczasem w wielu
miejscowościach wystąpiły z brzegów rzeki, a służba energetyczna stara
się przywrócić dostawy prądu do 24 tysięcy domów.
Gazety, które ukazały się dziś ponownie po świątecznej przerwie publikują zdjęcia rodzin spędzających Boże Narodzenie przy świecach, zalanych ulic i nagłówki w rodzaju "Wichura, która ukradła Święta". Najgorzej dotknięte są podlondyńskie hrabstwa Kent, Sussex i Surrey - tysiąc zalanych domów, ponad 8 i pół tysiąca rodzin bez prądu.
- mówią BBC mieszkanka Sussex.
W tym samym hrabstwie woda zalała wczoraj podstację energetyczną zasilającą północny terminal lotniska Gatwick. Tysiące pasażerów koczowało w terminalu południowym w oczekiwaniu na spóźnione odloty. Bezdomni w święta zostali też powodzianie w Dorset w zachodniej Anglii:
Meteorologowie ostrzegają przed drugim uderzeniem wichury i ulewy na Wyspy Brytyjskie - już od jutra.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane