Oczy całego świata zwrócone są dziś na Ukrainę, gdzie pokojowe demonstracje przerodziły się w krwawe bratobójcze walki. Media nie wszystko mogą pokazać na otwartej antenie, znaczna część obrazów z Kijowa jest zbyt drastyczna. Obejrzeć można je w sieci.
To już nie jest protest, ani zamieszki, to regularna wojna. Czytaj relację na żywo z Ukrainy w DZIENNIK.PL>>>
Krwawe walki w Kijowie przez ostatnie trzy dni pochłonęły ponad 60 ofiar. W sieci roi się od wstrząsających obrazów zabitych leżących na chodnikach.
Nie wszystkie obrazy mogą pokazać oficjalne telewizje newsowe, są zbyt drastyczne.
To, co działo się na Majdanie i na ulicach Kijowa filmują 24 godziny na dobę niezależne stacje newsowe, dziennikarze i uczestnicy walk.
Sceny z płonącego Kijowa obiegły cały świat.
Wzruszający apel Ukrainki poruszył internautów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|