Kierownictwo stacji "Russia Today" zdecydowało, że dziennikarka, która ostro skrytykowała działania Rosji na Ukrainie, powinna trafić na Krym. Abby Martin powiedziała jednak, że nie ma zamiaru pojechać na półwysep.
W oficjalnym oświadczeniu władze "Russia Today" stwierdziły, że - czytamy w oświadczeniu stacji.
Stacja postanowiła jednak, że skoro dziennikarka stwierdziła, że nie ma zbyt dużej wiedzy o tym, co dzieje się na KRymie, to trzeba ją "dokształcić". - głosi oświadczenie. Abby Martin nie chce jednak skorzystać z tej szansy. - powiedziała brytyjskiemu "Daily Telegraph".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło telegraph.co.uk
Powiązane