Poszukiwania zaginionego już prawie tydzień temu malezyjskiego samolotu
mogą poszerzyć się na obszar Oceanu Indyjskiego. Według specjalistów,
prowadzących śledztwo, po zniknięciu samolotu z radarów satelity
odbierały sygnał wysyłany automatycznie z maszyny. Mogłoby to wskazywać,
że jeszcze przez jakiś czas znajdowała się w powietrzu.
O tym, że teren poszukiwań może być rozszerzony na Ocean Indyjski poinformował rzecznik Białego Domu Jay Carney. Nie wyjaśnił jednak, w oparciu o jakie nowe informacje może być podjęta taka decyzja.
Fachowcy twierdzą, że już po zaginięciu samolotu satelity odbierały impulsy elektroniczne wysyłane automatycznie z pokładu Boeinga 777. Takie impulsy przekazywane są mniej więcej co godzinę. Satelity miały wychwycić 5 sygnałów z zaginionej maszyny.
Ich emisja oznacza też, że maszyna mogła komunikować się z satelitami i miała włączone systemy monitorowania pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane