Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińska bezpieka: Najemnicy z Naddniestrza i Rosjanie wywołali zamieszki

3 maja 2014, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sprzątanie po zamieszkach w Odessie
Sprzątanie po zamieszkach w Odessie/PAP/EPA
Ukraińska służba bezpieczeństwa ma dowody, że zamieszki w Odessie wywołali zarówno Rosjanie, jak i najemnicy z Naddniestrza. Pieniądze na rozruchy wyłożyli współpracownicy Janukowycza.

Wczorajsze zamieszki w Odessie wywołali przybysze z Naddniestrza i Rosjanie. Tak twierdzi Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Podczas starć między zwolennikami władz w Kijowie a separatystami zginęły 42 osoby.Rzeczniczka Służby Bezpieczeństwa Kateryna Kosariewa powiedziała, że do zamieszek doprowadziły nielegalne grupy zbrojne z Naddniestrza - części Mołdawii, rządzącej przez samozwańcze władze prorosyjskie - i współpracujące z nimi grupy Rosjan. 

>>>Tusk: Na Ukrainie mamy do czynienia z wojną

Rzeczniczka dodała, że finansowali ich byli współpracownicy prezydenta Wiktora Janukowycza: Serhij Arbuzow i Ołeksandr Klimienko, którzy "ukrywają się w sąsiednim kraju". Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, prowokacje w Odessie miały doprowadzić do destabilizacji sytuacji w regionie i na całym południu Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj