Dziennik Gazeta Prawana logo

W Neapolu jak w Ameryce. Wielkie protesty po zastrzeleniu nastolatka

5 września 2014, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Radiowóz karabinierich
Radiowóz karabinierich/Shutterstock
protesty w Neapolu przypominają te z USA. Po zastrzeleniu przez karabinierów siedemnastolatka, jego bliscy oskarżają policje o morderstwo. W stronę radiowozów poleciały kamienie...

W Neapolu gwałtowne protesty przeciwko zastrzeleniu przez karabinierów siedemnastolatka, który nie zatrzymał się na punkcie kontrolnym. Krewni ofiary mówią o morderstwie z zimną krwiąDo tragedii doszło po 2.00 w nocy. Trzej młodzi ludzie jadący razem na jednym skuterze, nie zatrzymali się na punkcie kontrolnym, lecz rzucili się do ucieczki. Próbowali przejechać przez trawnik. Ich pojazd wywrócił się. Kiedy karabinierzy zbliżyli się do nich, przypadkowo padł strzał z broni jednego z wojskowych. Siedemnastolatka w ciężkim stanie odwieziono do szpitala, gdzie zmarł.

Jego najbliżsi oskarżają karabinierów o morderstwo, twierdząc, że użycie broni nie było niczym uzasadnione. Koledzy przyznają jednak, że jechał on na cudzym skuterze i nie miał prawa jazdy. Pod szpitalem, gdzie znajduje się ciało zastrzelonego, grupa manifestantów obrzuciła kamieniami pięć radiowozów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj