Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant przejechał kibica. Sąd go uniewinnił

3 października 2014, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wyrok w sprawie potrącenia
Wyrok w sprawie potrącenia/PAP
Zielonogórski sąd uznał, że policjant, który śmiertelnie potrącił kibica Falubazu jest niewinny. Sędzia stwierdziła, że pijany kc wtargnął na jezdnię i funkcjonariusz nie miał szans na reakcje. Śmierć kibica wywołała w mieście zamieszki. Czy dzisiejszy wyrok także skończy się burdami?

Sędzia z Zielonej Góry uznała, że policjant, który trzy lata temu, podczas mistrzowskiej fety po zdobyciu przez Falubaz żużlowego mistrzostwa Polski, jest niewinny potrącenia kibica. Sąd tłumaczy, że pieszy wtargnął na jezdnię i nie dał kierowcy szansy na unik. Zarówno prokurator, jak i rodzina zabitego 23-latka krytykują wyrok. - mówi TVN24 prokurator Krzysztof Pieniek. - dodaje ojciec kibica. 

Kibic, jak ustaliło śledztwo, przebiegał przez jezdnię, gdy wpadł pod nieoznakowany radiowóz, jadący bez sygnałów. Sekcja wykazała, że mężczyzna miał w organizmie 2,78 promila. Po potrąceniu, w mieście wybuchły zamieszki. Kibice niszczyli radiowozy, walczyli z policjantami i demolowali sklepy. Policja musiała użyć armatek wodnych i gumowych kul. 

ZOBACZ TAKŻE: Kibic zginął pod kołami radiowozu. Wybuchły nocne zamieszki>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj