Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Krymie giną Tatarzy Krymscy. Odnajdują tylko martwych

14 października 2014, 19:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Okolice Symferopola
Okolice Symferopola/AP
Giną, a gdy udaje się ich odnaleźć, albo już nie żyją, albo w ciężkim stanie trafiają do szpitali. Na Krymie coraz częściej dochodzi do tajemniczych zniknięć Tatarów Krymskich - mniejszości, która nie godziła się na przyłączenie półwyspu do Rosji. Co ciekawe, znikają najczęściej ludzie młodzi. W sumie mogło ich już być kilkanaścioro.

Beliał Beliałow był studentem pierwszego roku w Krymskim Instytucie Inżynieryjno-Pedagogicznym. Zaginął w poniedziałek wieczorem. We wtorek odnaleziono go martwego niedaleko Symferopola. Do szpitala zaś trafił jego kolega. O zaginięciu Artioma Dajrabiekowa rodzina zaalarmowała policję, gdy chłopak przestał odbierać telefon. Nie pojawił się w szkole, z której miał odebrać młodszą siostrę. Gdy go odnaleziono, był w stanie krytycznym. Wedle lekarzy rokowania nie są pomyślne.

Wedle informacji, jakie portal Ukrinform uzyskał od Rizy Asanowa, prezesa fundacji "Krym" i przedstawiciela mniejszości tatarskiej w Polsce, obaj młodzi mężczyźni mieli rany cięte. Tymczasem oficjalne informacje mówią o tym, że obaj... zatruli się narkotykami. Sprawę bada prokuratura.

Nie był to pierwszy tak tragiczny przypadek. 7 października w opuszczonym sanatorium w Jałcie znaleziono ciało 25-letniego Edema Asanowa, który zaginął w tajemniczych okolicznościach 29 września.

Zdaniem Asanowa, te zaginięcia, jak i poprzednie incydenty, których ofiarami padli Tatarzy Krymscy, to elementy polityki zastraszania obywateli tej narodowości. Prezes fundacji "Krym" przypomina, że mniejszość tatarska wystąpiła przeciwko przejęciu Krymu przez Rosję.

Tymczasem od marca 2014 roku, kiedy to Moskwa przyjęła Krym w skład Federacji Rosyjskiej, zaginąć miało w sumie 18 Tatarów Krymskich. Tylko w maju przepadło bez wieści czworo krymskich tatarskich aktywistów. Zdaniem ich rodzin, zostali uprowadzeni przez rosyjskie służby specjalne. Po dziś dzień nie udało się ich odnaleźć.

Właśnie dziś, w dniu odnalezienia dwóch młodych Tatarów - jednego martwego, drugiego w stanie krytycznym - o incydenty, do których dochodzi na Krymie, został zapytany Władimir Putin. Na posiedzeniu Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka. - Pierwsze słyszę - odpowiedział rosyjski prezydent. - Niezrozumiałe jest dla mnie, kto i po to robi. Całkowicie jest to niezrozumiałe - komentował Putin. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Tatarski działacz pobity na Krymie. "Atak motywowany politycznie" >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło newsru.com
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj