Dziennik Gazeta Prawana logo

Breivik chciał założyć partię? Planował wysłać setki listów

22 grudnia 2014, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anders Breivik
Anders Breivik/PAP Archiwalny
Norwescy strażnicy więzienni mają już dość pilnowania Andersa Breivika. Do zbrodniarza przychodzą setki listów, które trzeba czytać. Do tego sam morderca także wysyła pisma. Ostatnio próbował nawet stworzyć sieć ludzi, którzy podzielają jego poglądy.

Norweski masowy morderca Anders Breivik nie stworzy zza krat partii politycznej ani terrorystycznej organizacji. A że ma taki zamiar może świadczyć fakt, iż napisał i domagał się wysłania... 220 listów. Dyrekcja więzienia, w którym przebywa Breivik, odmówiła. Nie podano do publicznej wiadomości, co zawierały listy, wiadomo jednak, że ich adresaci nie są osobiście znani nadawcy. W ocenie więziennej dyrekcji, intencją Breivika było stworzenie sieci osób, podzielającej jego skrajne poglądy.

Anders Breivik odsiaduje wyrok 21 lat więzienia za zamordowanie w lipcu 2011 roku 77 osób w Oslo i na wysepce Utoeya. To najwyższy możliwy wymiar kary w Norwegii. Kara może być wielokrotnie przedłużana, tak długo, jak - według sądu - skazany będzie stanowił zagrożenie dla społeczeństwa. Oznacza to, że być może nigdy nie wyjdzie on na wolność.  Zamachowiec, utożsamiający się z polityczną skrajną prawicą, przyznał się do zarzucanych czynów, ale twierdził, że nie popełnił przestępstwa. Tłumaczył, że chciał jedynie zapobiec wielokulturowości i "muzułmańskiej inwazji" w Europie.

W lutym 2014 roku Breivik wysłał list do władz więzienia, w którym skarżył się na "niehumanitarne" warunki, między innymi brak komunikacji ze światem zewnętrznym i zbyt niskie kieszonkowe.Terrorysta napisał też, że "przechodzi przez piekło", którego nie może już wytrzymać. Równie zmęczeni są strażnicy więzienni, którym przyszło pilnować Breivika.

Skarżą się między innymi na to, że są zmuszeni czytać setki listów - zarówno tych, które pisze on sam, jak i tych, które przychodzą do niego z całego świata. Część, ale tylko część, listów jest zatrzymywana przez służbę więzienną. Adwokat Breivika zapowiedział zaskarżenie decyzji o odmowie wysłania 220 listów napisanych ostatnio przez jego klienta.

ZOBACZ TAKŻE: Breivik skarży się na warunki w więzieni. Napisał list do Rosjan>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj