Izraelskie władze zgodziły się na budowę 380 domów osadników we wschodniej Jerozolimie. Przeciw tej decyzji protestują nie tylko Palestyńczycy i USA, ale i izraelska opozycja. Jej zdaniem, ta decyzja całkowicie oddala szanse na pokój na Bliskim Wschodzie.
Izraelskie władze wyraziły zgodę na budowę 380 nowych domów na zaanektowanych terenach we wschodniej Jerozolimie. 307 domów ma stanąć w rejonie Ramot, a 73 w Har Homa. Jerozolimski radny z opozycyjnej partii Meretz, Josef Pepe Alalu powiedział, że takie decyzje oddalają jakąkolwiek szansę porozumienia z Palestyńczykami.
Przed rozbudową żydowskich osiedli na palestyńskich terytoriach ostrzegały też władze Stanów Zjednoczonych, zdaniem których podsyca to napięcie w stosunkach z Palestyńczykami. Izraelskie władze przyjęły jednak w ostatnich miesiącach plany budowy kilku osiedli we wschodniej Jerozolimie. Izrael zajął ją w czasie wojny sześciodniowej w 1967 roku, a później anektował. Decyzji tej nie uznaje społeczność międzynarodowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane