Dziennik Gazeta Prawana logo

Śnieżnego armagedonu nie było. Meteorolodzy przepraszają Nowojorczyków

28 stycznia 2015, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nowy Jork
Nowy Jork/PAP/EPA
Amerykańscy meteorolodzy przeprosili za błędną prognozę pogody, która doprowadziła do paraliżu kilku stanów wschodniego wybrzeża. Burmistrz Nowego Jorku broni decyzji o niemal całkowitym wstrzymaniu życia miasta.

To miały być największe w historii śnieżyce, media wróżyły katastrofę. Gubernatorzy ogłaszali stany nadzwyczajne - unieruchomiono komunikację a prywatnym samochodom zakazano wyjeżdżać na drogi. I choć w Nowej Anglii śnieżyce były duże w Nowym Jorku, New Jersey i Pensylwanii spadło zaledwie kilkanaście centymetrów śniegu. Gubernator Nowego Jorku Bill de Blasio broni swoich decyzji tłumacząc, że lepiej być zbyt ostrożnym niż bagatelizować zagrożenie.

Boston

Meteorolodzy nie kryją, że tym razem ich prognozy zawiodły. "Moje najgłębsze przeprosiny dla podejmujących decyzje i dla zwykłych ludzi" - oświadczył główny meteorolog New Jersey. Adam Rutt z telewizji NBC przyznał, że była to jedna z największych wpadek w jego karierze. Zespół meteorologów z Nowego Jorku tłumaczył, że natura prognoz jest taka, że nie zawsze się sprawdzają. "Nie zmienia to faktu, że to dla nas cięzki dzień" - oświadczyli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj