Wypowiedź szefa FBI o tym, ze Polacy i Węgrzy ponoszą współodpowiedzialność za Holokaust, rozpętała polityczną burzę w Polsce. Teraz oliwy do ognia dolewa rzecznik Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Andrew Hollinger przypomina w artykule dostępnym na stronie instytucji, że choć w czasie drugiej wojny światowej wiele podbitych narodów Europy tworzyło partyzantkę, to jednak celem ruchu oporu nie była pomoc Żydom. - pisze rzecznik.
CZYTAJ WIĘCEJ: Afera w USA. Dyrektor FBI oskarża Polaków o współodpowiedzialność za Holokaust>>>
ZOBACZ TAKŻE: Kulisy oświadczenia Comeya. Wcale nie czuł się winny>>>
Hollinger uważa, że jeszcze przed 1939 w Polsce rósł antysemityzm, a władze starały się wyłączyć Żydów z kluczowych sektorów społeczeństwa, a niektórzy politycy chcieli, by Żydzi wyemigrowali z Polski.
Autor tekstu najpierw opisuje niemiecką brutalność wobec Polaków. - pisze. - dodaje.
CZYTAJ WIĘCEJ: Węgrzy oburzeni słowami dyrektora FBI: Głupie i krzywdzące>>>
Później jednak atakuje zachowanie Polaków podczas okupacji. Jego zdaniem, gdy Niemcy próbowali wprowadzić swój plan "ostatecznego rozwiązania", to zmusili do współpracy . Odpowiadali oni, jak pisze rzecznik muzeum, za transporty Żydów do obozów zagłady i za pilnowanie gett w całej Polsce. Zdaniem autora, to także wtedy .
Hollinger wspomina też o incydentach na wschodzie Polski, gdzie - ocenia.
Autor przypomina jednak, że rząd w Londynie próbował organizować pomoc dla Żydów - choćby powołał Żegotę, która uratowała kilka tysięcy ludzi, mimo, że za ukrywanie Żyda groziła wtedy kara śmierci. Dlatego też, jak pisze Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata było w Polsce więcej, niż w całej reszcie podbitej Europy.
ZOBACZ TAKŻE: Protest polskiego ambasadora w sprawie słów szefa FBI o Polakach>>>