Brytyjski minister spraw zagranicznych potwierdził, że podejrzenie
zamachu na rosyjski samolot doprowadziło do wstrzymania lotów z Wielkiej
Brytanii do Szarm el-Szejk w Egipcie. Rząd Egiptu zareagował gniewnie
na to oświadczenie, twierdząc, że z werdyktem należy poczekać do
zakończenia śledztwa.
Kryzys na Synaju rzucił się cieniem na wizytę egipskiego prezydenta w Londynie. Abdel Fattah al-Sisi miał zabiegać o brytyjskie inwestycje w Egipcie. Przed przylotem do Londynu mówił też, że będzie apelował o brytyjską interwencję w Libii, gdzie stan anarchii sprzyja islamistom i stanowi wspólne zagrożenie dla Egiptu i Europy.
Ubóstwo i zagrożenie ze strony ekstremistów może wywołać kolejną falę imigracji na nasz kontynent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane