Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedterminowe wybory nie pomogły. Hiszpańscy politycy nie są w stanie utworzyć rządu

13 lipca 2016, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mariano Rajoy
Mariano Rajoy/PAP/EPA
Lider hiszpańskich socjalistów Pedro Sanchez zapowiedział, że jego ugrupowanie na razie nie poprze kandydatury konserwatysty Mariano Rajoya na premiera. Grozi to przedłużeniem trwającego od siedmiu miesięcy paraliżu politycznego w kraju.

- oświadczył Pedo Sanchez. Wypowiadał się po prawie 1,5-godzinnym spotkaniu z Rajoyem, który jest szefem centroprawicowej Partii Ludowej (PP). Sanchez wykluczył też powstanie w Hiszpanii wielkiej koalicji PP i PSOE, ale zapewnił, że socjaliści zrobią "wszystko co możliwe", by uniknąć kolejnych wyborów parlamentarnych.

PSOE dysponuje 85 mandatami w niższej izbie parlamentu i może zablokować kandydaturę Rajoya. Partia wielokrotnie powtarzała, że nie poprze rządu PP, ale wielu analityków uważa, że formacja ostatecznie zmieni zdanie, by uniknąć trzecich wyborów parlamentarnych w ciągu roku.

Środowym spotkaniem z Sanchezem p.o. premiera Hiszpanii Rajoy zakończył rozmowy z przywódcami innych partii, podczas których usiłował znaleźć sojuszników niezbędnych do powstania rządu. Rajoy ogłosił następnie, że będzie próbował utworzyć rząd, jeśli król Filip VI go o to poprosi.

W przedterminowych wyborach 26 czerwcu PP umocniła swą pozycję, zdobywając o 14 mandatów więcej niż w poprzednich wyborach. Konserwatyści nie dysponują jednak liczącą 176 głosów większością bezwzględną w izbie niższej. Przedterminowe wybory były konieczne, gdyż od poprzednich przeprowadzonych w grudniu 2015 roku czterem głównym formacjom nie udało się porozumieć w sprawie koalicji rządzącej i zakończyć politycznego impasu.

W środę przywódca liberalnej partii Ciudadanos Albert Rivera potwierdził, że jego ugrupowanie wstrzyma się od głosu podczas głosowania nad wotum zaufania dla kandydata na premiera. - powiedział szef Ciudadanos. Partia Rivery zdobyła w czerwcu 23 mandaty.

PP mogłaby utworzyć rząd, jeśli podczas głosowania w sprawie wotum zaufania dla kandydata na premiera socjaliści także wstrzymaliby się od głosu. Nowo wybrani deputowani zbiorą się po raz pierwszy 19 lipca, a następnie Filip VI skonsultuje się z przywódcami partii i najpewniej zwróci się do jednego z nich, by próbował sformować rząd. Po grudniowym głosowaniu Rajoy odmówił możliwości utworzenia gabinetu, gdyż brakowało mu poparcia.

Nie jest jasne, kiedy mogłoby odbyć się pierwsze głosowanie w sprawie wotum zaufania dla kandydata na szefa rządu. Rajoy zapowiadał, że chciałby, aby doszło do niego do końca lipca. Wówczas mógłby spróbować sformować rząd na początku sierpnia. W pierwszym głosowaniu potrzebna jest absolutna większość głosów, czyli 176. Jeśli nie uda się jej zdobyć, po 48 godzinach dochodzi do kolejnego głosowania, w którym wymagana jest zwykła większość głosów.

Jeśli także w drugim głosowaniu kandydatowi nie uda się uzyskać wymaganego poparcia, po konsultacjach z monarchą zaproponowany zostanie inny kandydat. Jeśli dwa miesiące po pierwszym głosowaniu żaden z kandydatów nie otrzyma poparcia Kongresu, król rozwiąże obie izby i zwoła nowe wybory. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj