Putin kontynuuje marsz , które zachowuje się jak i - pisze Chodorkowski.
Putin zarzucił - zdaniem Chodorkowskiego - wszelkie plany modernizacji Rosji. Nie zamierza walczyć z korupcją, ani też wzmacniać przedsiębiorczości czy też sprawić, by sądy były bardziej niezależne, gdyż zagroziłoby to systemowi władzy. - - tłumaczy żyjący na imigracji krytyk Kremla.
Jedyną drogą, jaka pozostała Putinowi, jest w nowej zimnej wojnie i przekonywanie własnych obywateli, że - czytamy w artykule autorstwa Chodorkowskiego.
Były szef Jukosu uważa, że Rosja nie ma innego wyjścia jak . - - pisze Chodorkowski, który w 2004 r. uznawany był za najbogatszego człowieka w Rosji.
Jego zdaniem Zachód nie powinien przy tym koncentrować się za bardzo na Putinie, lecz . Szczególnie Niemcy - kraj, który tak dobrze zna Rosję, powinien dla dyskusji nie tyle o Putinie i jego nieobliczalności w polityce zagranicznej, co raczej o procesach, które z pewnością będą w przyszłości zachodzić w rosyjskim społeczeństwie i w rosyjskiej gospodarce.
Taka dyskusja pozwoli krajom zachodnim na lepsze przygotowanie się na nadchodzące zmiany w Rosji niż miało to miejsce w 1991 roku - zaznaczył Chodorkowski.
W okresie "po Putinie" Zachód powinien zaoferować Rosji europejskie wartości i doświadczenie ich praktycznego stosowania, technologie oraz reintegrację. - - napisał więziony w Rosji w latach 2005-13 Chodorkowski w "FAZ".
Chodorkowski mieszka obecnie poza Rosją; w 2013 roku został ułaskawiony przez Putina i dzięki niemieckiemu pośrednictwu wyjechał za granicę. W 2005 roku był skazany na 10 lat i 10 miesięcy łagru za domniemane przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy. Zarzuty postawiono mu, gdy popadł w konflikt z Putinem, oskarżył jego otoczenie o korupcję i zaczął finansowo wspierać partie opozycyjne. Po aresztowaniu Chodorkowskiego jego koncern doprowadzono do bankructwa. Warta niegdyś 40 mld dolarów spółka została znacjonalizowana, a większość aktywów przekazano Rosnieftowi, koncernowi naftowemu kierowanemu przez Igora Sieczyna, jednego z najbliższych współpracowników Putina. Chodorkowski nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i twierdził, że aresztowanie i proces były karą za jego ambicje polityczne.