Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztab Clinton weźmie udział w przeliczaniu głosów. Trump: Żałosne działania

27 listopada 2016, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Donald Trump
Donald Trump/Shutterstock
Sztab Hillary Clinton weźmie udział w przeliczaniu głosów w Wisconsin, a także w Pensylwanii i Michigan, jeśli do niego dojdzie - poinformował prawnik kampanii Demokratki. Zwycięzca wyborów prezydenckich Donald Trump określił te działania jako "żałosne".

Prawnik sztabu Clinton Marc Elias poinformował w sobotę na portalu Medium.com, że jeśli kandydatka Partii Zielonych Jill Stein zainicjuje przeliczanie głosów w tych trzech stanach, tak jak to zapowiedziała, "to weźmiemy udział" w przeliczaniu, po to, by zapewnić, że "przebiega w sposób uczciwy dla wszystkich stron".

Ale zaznaczył, że nie oczekuje, by przeliczenie doprowadziło do podważenia zwycięstwa kandydata Republikanów Donalda Trumpa. Podkreślił, że sztab Clinton sam nie zainicjowałby przeliczania głosów, bo nie znalazł "żadnych dowodów, by doszło do ataków hakerskich lub innych wysiłków z zewnątrz, by wpłynąć na technologię wykorzystaną w procesie głosowania".

Akcję przeliczania głosów skrytykował Trump. - powiedział Trump, zgodnie z opublikowanym w sobotę oświadczeniem. Główne ostrze krytyki wymierzył nie w Clinton, ale kandydatkę Zielonych, która złożyła w piątek wniosek o przeliczenie głosów w Wisconsin i zapowiedziała, że zwróci się o to samo także w stanach Michigan i Pensylwania.

- powiedział. Podkreślił, że wygrał we wszystkich trzech stanach, a w Pensylwanii przewagą 70 tys. głosów.

Tymczasem Stein poinformowała w sobotę na swej stornie internetowej, że od środy zebrała już 5,7 mln na przeliczenie głosów. Miała na to niewiele czasu, bo w piątek minął termin na złożenie wniosku o przeliczenie głosów w Wisconsin, w poniedziałek mija w Pensylwanii, a w Michigan w środę. Sztab Stein szacuje, że by przeliczyć głosy we wszystkich trzech stanach potrzeba w sumie 7 mln dolarów.

Przeliczanie głosów jest bardzo kosztowne. Prawo nakazuje, by koszty pokrył kandydat wnioskujący przeliczenie.

Komisja wyborcza w Wisconsin potwierdziła w piątek, że wpłynął do niej wniosek o przeliczenie głosów i że rozpocznie ten proces w końcu przyszłego tygodnia, skoro koszty pokryje kandydatka Zielonych.

Stein tłumaczyła, że zdecydowała się na ten krok po tym, jak przeliczenie głosów zarekomendowała grupa prawników oraz ekspertów ds. zbierania danych. Zwrócili się oni w tej sprawie do sztabu kandydatki Demokratów Hillary Clinton argumentując, że w trzech ważnych stanach wahających się: Wisconsin, Michigan i Pensylwanii mogło dojść do cyberataków, których celem było zmanipulowanie wyniku. Aż do sobotniego oświadczenia Eliasa sztab Clinton nie zabrał jednak głosu w tej sprawie.

Wszystkie trzy stany, gdzie ma dojść do przeliczenia, używają papierowych, tradycyjnych kart do głosowania. Zdaniem ekspertów należałoby ręcznie przeliczyć głosy, by upewnić się, że nie doszło do ataku na komputery, z których skorzystano do liczenia głosów.

Komputery te nie pracują w sieci, więc nie mogło być mowy o ataku hakerskim bezpośrednio przez internet - wyjaśnił w artykule opublikowanym w środę na portalu Medium ekspert ds. bezpieczeństwa informatycznego z uniwersytetu stanu Michigan J. Alex Haldeman, lider grupy namawiającej do przeliczenia głosów. Jak dodał, krótko przed wyborami pracownicy komisji wyborczych kopiują elektroniczne karty do głosowania z komputerów rządowych i za pomocą nośnika przenoszą je do maszyn do głosowania. I to ten "wyjściowy komputer", który zdaniem Haldemana "z pewnością nie jest dobrze zabezpieczony", mógł być przedmiotem ataku. Przypomniał też, że agenci federalni ostrzegali przed wyborami, że Rosja może za pomocą ataków hakerskich próbować wpłynąć na wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych.

Ale podkreślił, że nie ma dowodów na cyberatak, lub na oszustwa wyborcze. Natomiast należy przeliczyć głosy, by wyeliminować taką ewentualność.

Według oficjalnych wyników kandydat Republikanów wygrał wyścig do Białego Domu, uzyskując 290 głosów elektorskich; Clinton zdobyła 232 głosy. Trump pokonał Clinton w Wisconsin i Pensylwanii bardzo niewielką ilością głosów. W Michigan prowadzi z niewielką przewagą, ale wciąż nie ogłoszono tam oficjalnych wyników. Gdyby okazało się, że to Clinton wygrała we wszystkich tych trzech stanach, zaliczanych do tzw. wahających się (jak zapowiadała to większość sondaży), to ona wygrałaby całe wybory, a nie kandydat Republikanów Donald Trump.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj