Tusk pytany w wywiadzie dla TVN 24, czy może wrócić do polskiej polityki zaznaczył, że póki jest przewodniczącym Rady Europejskiej nie ma takiej możliwości.
- podkreślił.
- zaznaczył.
Tusk pytany, czy pozostanie i czy chce pozostać na drugą kadencję przewodniczącym Rady Europejskiej odpowiedział, że jego kadencja kończy się z majem przyszłego roku. - - zauważył. - - dodał.
Jak zaznaczył jego praca jako przewodniczącego RE ma sens tylko wtedy, gdy będzie chciała tego przynajmniej bardzo wyraźna większość. -- podkreślił.
Przewodniczący RE był również pytany o słowa szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, który ocenił, że Tusk nie powinien kandydować po raz kolejny na to stanowisko.
- odpowiedział Tusk. - - dodał.
Szef RE pytany o współpracę z polskim rządem podczas szczytów unijnych odparł, że jego obowiązkiem, z którego stara się wywiązywać, jest neutralność i "oczywista zawodowa życzliwość". - - powiedział.
- mówił Tusk.
"Stawię się przed komisją śledczą"
B. premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w czwartek, że stawi się przed sejmową komisją śledczą ws. Amber Gold. dodał.
podkreślił w wywiadzie dla TVN24 Tusk.
Odniósł się do słów szefowej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzaty Wassermann (PiS), która pytana w czwartek o możliwy termin przesłuchania Tuska w sprawie Amber Gold, powiedziała: "Być może rozmawiamy o kwestii co najmniej roku, bo nie ma sensu słuchać Donalda Tuska, dopóki nie przesłuchamy podległych mu ministrów".
mówił Tusk. Tymczasem - jak ocenił - rzadko która z tego typu spraw została wyjaśniona tak dokładnie.
Jego zdaniem komisja śledcza jest raczej po to, by "wzbogacić agresywną metodę walki z opozycją" i nim jako symbolem minionego czasu.
Dopytywany, czy jeżeli do przesłuchania dojdzie pod koniec przyszłego roku, będzie w Polsce, czy przyjedzie z Brukseli, Tusk odpowiedział: "Tak czy inaczej zobaczycie mnie też w tej nowej roli".
Tusk był też pytany o słowa Jarosława Kaczyńskiego, który na zaproszenie przez Tuska do debaty na początku października, odparł, że nie ma o czym rozmawiać, ponieważ Tusk nie jest partnerem politycznym. Propozycja debaty padła ze strony Tuska po tym, jak Kaczyński powiedział, że wyobraża sobie, iż polski rząd nie poprze go na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.
Tusk ocenił, że nie spodziewa się niczego dobrego po prezesie PiS. Jak przyznał, obawia się takich słów i traktowania polityki jako zemsty, narzędzia odwetu i realizowania personalnych ambicji nacechowanych złą wolą i agresją.
mówił b. premier. W jego ocenie przynosi to duże straty dla polskiego życia publicznego.
Donald Tusk od 2014 jest przewodniczącym Rady Europejskiej.