- powiedział Gabriel podczas konferencji zorganizowanej w Berlinie przez Fundację Koerbera. Polityk SPD kieruje komisarycznie resortem spraw zagranicznych do czasu powstania nowego rządu.
Gabriel zwrócił uwagę, że w otoczeniu Trumpa panuje , którą postrzega się - mówił niemiecki socjaldemokrata.
Zdaniem Gabriela proces oddalania się USA od Europy nie ogranicza się do Trumpa, lecz postępować będzie także po jego odejściu, co zmusza Niemcy i Europę do większej aktywności w świecie. - ocenił Gabriel. Zaznaczył, że wycofując się z kolejnych regionów świata, USA
Szef MSZ Niemiec surowo ocenił aktualne możliwości Unii Europejskiej. - ocenił. Jego zdaniem Europie brakuje . Dopiero gdy Europa - uważa Gabriel.
Szef niemieckiej dyplomacji powiedział, że Berlin nie powinien unikać zdefiniowania pól sporu z Waszyngtonem. Jako przykład podał decyzję Senatu USA wprowadzającą nowe sankcje wobec Rosji. "- podkreślił niemiecki polityk. Wymienił też podważanie przez USA umowy atomowej z Iranem oraz zapowiedź uznania Jerozolimy za stolicę Izraela jako tematy, w których interesy Niemiec są sprzeczne z interesami amerykańskimi.
Niemcy powinny, nie czekając na dalsze kroki USA, wskazać, gdzie przebiega . Odnosząc się do roli Rosji, Gabriel zaznaczył, że anektując Krym i mieszając się do spraw wschodniej Ukrainy, Rosja - mówił Gabriel.
Jak podkreślił, powstrzymanie grożącego obecnie atomowego wyścigu zbrojeń możliwe jest tylko przy współpracy USA, Rosji i Chin. Kluczowe znaczenie ma jego zdaniem pozyskanie Moskwy do działań przeciwko zbrojeniom.
- wyjaśnił Gabriel. W jego ocenie byłoby porozumienie z Rosją w sprawie misji ONZ we wschodniej Ukrainie. Za "wielki postęp" uznał gotowość Rosji do udziału w takiej misji, ponieważ dotychczas Moskwa sprzeciwiała się umiędzynarodowieniu konfliktu.- powiedział szef MSZ Niemiec.
Gabriel zastrzegł, że Niemcy nie mogą prowadzić polityki wschodniej na własną rękę, lecz musi to być koniecznie - powiedział Gabriel. Jeżeli w Niemczech powstanie koalicyjny rząd CDU/CSU i SPD, resort spraw zagranicznych pozostanie prawdopodobnie w ręku socjaldemokratów.