Dziennik Gazeta Prawana logo

"Le Monde": Timmermans liczył, że utrata wpływów Warszawy w Brukseli spowoduje spadek poparcia dla PiS

3 stycznia 2018, 12:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Frans Timmermans
Frans Timmermans/Newspix
W sprawie Polski UE jest przyparta do muru, gdyż nie ma wystarczających środków, by zmusić kraj członkowski do przestrzegania wartości, na których się opiera – zauważa w środowym artykule brukselska korespondentka "Le Monde" Cecile Ducourtieux.

Odnosząc się do uruchomienia 20 grudnia wobec Polski "całkowicie precedensowej" procedury artykułu 7 traktatu UE, Ducourtieux przewiduje, że artykuł mogący pozbawić prawa głosu państwo, przeciw któremu został użyty, "w wypadku Polski może zupełnie nie zadziałać".– wyjaśnia korespondentka paryskiej gazety.

Nieskuteczność artykułu 7 widać w zapowiedzi premiera Węgier Viktora Orbana, że sprzeciwi się jego zastosowaniu wobec Polski, a sankcja zatwierdzona musi być jednogłośnie – czytamy w "Le Monde".

– twierdzi Ducourtieux.

Jej zdaniem Timmermans liczył, że "utrata wpływów Warszawy w Brukseli spowoduje spadek poparcia dla PiS w sondażach i że po następnych wyborach zmiana władzy w Warszawie zamknie skomplikowany epizod (stosunków) z Unią".

Inną obawą KE – jak twierdzi Ducourtieux – było ryzyko nasilenia "antybrukselskich wypowiedzi" rządów Grupy Wyszehradzkiej. Podobnie jak wielu komentatorów, korespondentka "Le Monde" zwraca też uwagę, że "nadmierna reakcja" w 2000 roku na wejście do austriackiej koalicji rządowej skrajnie prawicowej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) powoduje obecnie "przesadną ostrożność" KE.

Dziś "nie ma mowy", by potępić jakiś rząd członkowski UE, póki "za słowami nie poszły czyny". Ta postawa tłumaczy "względną pobłażliwość wobec węgierskich odchyleń i szokującą apatię wobec nowej koalicji skrajnej prawicy i konserwatystów w Wiedniu" – pisze Ducourtieux.

- czytamy w "Le Monde".

Ducourtieux nie waha się nazywać Wschodem środkowoeuropejskich członków UE, przeciwstawiając te "kruche jeszcze demokracje" "elitom europejskim (Zachodowi), dla których (w momencie wprowadzenia artykułu 7 w 1997 roku) nie do pomyślenia było, by w ich krajach większość obywateli wybrać mogła inny ustrój niż demokracja liberalna".

W związku z powrotem sprawy migrantów do europejskiej agendy korespondentka "Le Monde" przewiduje "dalsze zaostrzenie konfrontacji z Warszawą w najbliższych miesiącach" i ocenia, że ostatnim sposobem będzie "szantaż funduszami strukturalnymi".

Po czym przypomina, że "to broń trudna do użycia", gdyż "budżet UE uchwalany jest jednogłośnie". Choć 2018 rok zaczyna się pod znakiem poprawy koniunktury gospodarczej to "zza fasadowego optymizmu" wciąż wychyla się "pełzający kryzys egzystencjalny" - pisze Ducourtieux.

Korespondentka przypomina jak szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker złamał w roku 2016 "brukselskie tabu", przyznając z trybuny Parlamentu Europejskiego, że "Unia jest w kryzysie egzystencjalnym" i "grozi jej śmierć".

Brexit, kryzys migracyjny, postępy populizmu i "niosące z sobą wielkie ryzyko wybory w Holandii a następnie we Francji" w 2016 roku - wylicza Ducourtieux elementy tego kryzysu. Jej zdaniem sytuację rozjaśniło wybranie we Francji Emmanuela Macrona - "młodego prezydenta, pełnego ambicji reformatorskich dla Europy", co przywróciło Paryżowi rolę "motoru Unii".

Zagrożenie – jak pisze korespondentka "Le Monde" – stanowią jednak "ciągotki autorytarne" Orbana i "naruszenie niezależności sądownictwa przez rząd polski". Autorka artykułu twierdzi, że to wszystko "godzi w fundamenty politycznej budowli, zaplanowanej po drugiej wojnie światowej jako swobodne stowarzyszenie liberalnych demokracji".

Ducourtieux kończy artykuł przypomnieniem życzeń noworocznych prezydenta Macrona, który "wyraził wolę zreformowania Europy, tak by była bardziej suwerenna, zjednoczona oraz demokratyczna". – pisze korespondentka "Le Monde".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: UEPolskarządKE
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj