Klub Polskich Nieudaczników (CPV) powstał w stolicy Niemiec w 2001 roku jako stowarzyszenie użyteczności publicznej i zarazem "połączenie kawiarni, kabaretu i instytucji kulturalnej", z zadaniem "tłumaczenia Niemcom Polski i na odwrót" - pisze wydawany w Berlinie "Tagesspiegel".
Jak tłumaczą członkowie CPV, obecnie jest to "projekt edukacyjny", wspierany finansowo przez rządową Centralę Edukacji Politycznej (Bundeszentrale fuer politische Bildung). Współzałożyciel Klubu Adam Gusowski nie udzielił definitywnej odpowiedzi na pytania prasy, czy PPD z projektu edukacyjnego przerodzi się w partię polityczną z prawdziwego zdarzenia. - powiedział.
Jak pisze "Tagesspiegel", Polska Partia Niemiec (Polnische Partei Deutschlands) nie zamierza włączać się w polską politykę.
Powodem powołania PPD do życia były niepokojące, zdaniem pomysłodawców, zmiany w polskiej, a przede wszystkim w niemieckiej polityce - takie jak rządy PiS czy wejście antyislamskiej, populistyczno-prawicowej Alternatywy dla Niemiec do Bundestagu i niesłabnąca popularność tego ugrupowania (trzecia siła w parlamencie).
- powiedział Gusowski, cytowany w piątek przez dziennik "Tageszeitung".
- dodał.
W najbliższych miesiącach pomysłodawcy nowego liberalnego ugrupowania zamierzają przyciągać do swojej inicjatywy kolejnych zwolenników podczas regularnych spotkań i spotkań otwartych, uruchomiono też stronę internetową. Już planowane jest otwarcie oddziału PPD w kraju związkowym Saara.
- powiedział Gusowski.
PPD nie ma jeszcze programu politycznego. Zapytany o profil polityczny tej inicjatywy Gusowski odpowiada: .