Według Trumpa władze w Moskwie nie powinny współpracować z reżimem prezydenta Syrii Baszara el-Asada, który jego zdaniem zabija swoich ludzi przy użyciu broni chemicznej.
! - brzmi wpis amerykańskiego prezydenta.
Jednak zaledwie godzinę później Trump zaproponował Rosji pomoc gospodarczą i zakończenie wyścigu zbrojeń. Ocenił jednocześnie, że stosunki jego kraju z Moskwą nigdy nie były tak złe.
- napisał Trump.
W odpowiedzi na tweet amerykańskiego prezydenta o ewentualnym amerykańskim uderzeniu w Syrii rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa napisała na Facebooku, że "inteligentne pociski powinny lecieć w kierunku terrorystów, a nie prawowitego rządu, który od lat walczy z międzynarodowym terroryzmem na swym terytorium".
Według Zacharowej amerykański atak rakietowy w Syrii mógłby być próbą zniszczenia dowodów na domniemany atak chemiczny w mieście Duma we Wschodniej Gucie obok Damaszku.
- zastanawiała się rzeczniczka MSZ w Moskwie.
- ironizowała. We wtorek OPCW ogłosiła, że jej inspektorzy udadzą się wkrótce do Dumy, by zbadać doniesienia o sobotnim ataku chemicznym, w którym mogły zginąć dziesiątki osób.
Zacharowa odniosła się też do tweeta Trumpa o zakończenia wyścigu zbrojeń, pisząc:
- powiedziało rosyjskie źródło dyplomatyczne, cytowane przez agencję AFP.
Trump kilkukrotnie potępiał sobotni atak chemiczny na będącą bastionem rebeliantów Dumę i ostrzegał, że Stany Zjednoczone odpowiedzą rozwiązaniem siłowym. W niedzielę oświadczył, że Asad słono zapłaci za ten atak. Nazwał również syryjskiego przywódcę "zwierzęciem" oraz oskarżył Rosję i Iran o wspieranie go.
W ostatnich dniach Trump dwa razy rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i obaj przywódcy zapowiadali w tej sprawie "zdecydowaną reakcję". Jak mówił Macron, ewentualne naloty będą wymierzone w syryjskie magazyny broni chemicznej.
We wtorek wieczorem rosyjski ambasador w Libanie Aleksandr Zasypkin oświadczył, że każdy amerykański pocisk rakietowy odpalony w stronę Syrii zostanie zestrzelony, a miejsca, z których rakiety będą odpalane, zostaną wzięte na cel. Wyjaśnił, że powołuje się na słowa rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji generała Walerija Gierasimowa.
Dyplomata podkreślił jednocześnie, że starcia "powinny być wykluczone" i "dlatego Rosja gotowa jest na negocjacje".
We wtorek Rosja zawetowała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ amerykańską rezolucję przewidującą wszczęcie nowego dochodzenia, mającego ustalić odpowiedzialność za ataki chemiczne w Syrii.
Organizacja Syrian American Medical Society (SAMS) oskarżyła syryjskie władze o atak chemiczny przeprowadzony w sobotę wieczorem na szpital w Dumie, gdzie miało zginąć co najmniej 41 osób. Władze Syrii odrzucają te oskarżenia.
Syryjskie MSZ: USA używają kłamstw jako wymówki, by zaatakować Syrię
Stany Zjednoczone używają "wymysłów i kłamstw" jako wymówki, żeby zaatakować Syrię - oświadczyło syryjskie MSZ, cytowane przez telewizję państwową w tym kraju. Resort dodał, że nie jest zaskoczony "bezmyślnym eskalowaniem" sytuacji przez USA.
Syryjski rząd nazwał amerykańskie groźby zaatakowania Syrii "zuchwałymi" i podkreślił, że są one niebezpieczne dla pokoju międzynarodowego i bezpieczeństwa.
- podała oficjalna agencja prasowa SANA, powołując się na oficjalne źródło w ministerstwie spraw zagranicznych.