Mężczyzna, który samochodem wjechał na płytę lotniska w Hanowerze,
twierdzi że jest z Polski - poinformowała agencja DPA. Miejscowa policja
nie potwierdziła jeszcze tego, bowiem zatrzymany nie miał przy sobie
żadnych dokumentów.
Samochód, który wjechał na płytę, to srebrne BMW na polskich tablicach rejestracyjnych. Pojazd przez kilkaset metrów gonił samolot linii Aegean Airlines, który chwilę wcześniej wylądował, kończąc rejs z Aten.
Dochodzenie w sprawie trwa. Jak podała policja, dwudziestokilkuletni kierowca samochodu był pod wpływem amfetaminy oraz kokainy. Nie miał przy sobie dokumentów. Stąd nie ma pewności, jakiej jest narodowości.
Wcześniej na lotnisku z tego powodu nie odbywały się starty i lądowania. Samoloty znajdujące się w powietrzu odsyłane były do innych portów lotniczych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|