Dziennik Gazeta Prawana logo

Czaputowicz na spotkaniu z Poroszenką: Trzeba wzmocnić naciski na Rosję

16 stycznia 2019, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Czaputowicz
Jacek Czaputowicz/PAP Archiwalny
Szefowie MSZ Polski, Litwy i Estonii - Jacek Czaputowicz, Linas Linkeviczius i Sven Mikser - potwierdzili w środę w Kijowie na spotkaniu z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką konieczność wzmocnienia międzynarodowych nacisków na Rosję.

"Podkreślono konieczność wzmocnienia skonsolidowanych międzynarodowych nacisków na Rosję, z żądaniem natychmiastowego uwolnienia pojmanych marynarzy ukraińskich, zwrotu skonfiskowanych okrętów i zapewnienia swobody żeglugi morskiej na Morzu Azowskim i Morzu Czarnym" - wskazano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej ukraińskiego prezydenta, cytowanym przez Interfax-Ukraina.

Jak dodaje ta agencja, podczas spotkania omówiono sytuację na Morzu Azowskim i Morzu Czarnym oraz istniejące zagrożenia ze strony Rosji w związku z listopadowym incydentem w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, kiedy Rosja ostrzelała trzy okręty Ukrainy. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano.

Poroszenko wyraził wdzięczność za wsparcie ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej udzielonej przez Polskę, Litwę i Estonię, a także za zdecydowane potępienie agresywnych działań Rosji. Poinformował ministrów o sytuacji w Donbasie i "kontynuowaniu przez Rosję naruszania porozumień mińskich i reżimu zawieszenia broni".

Interfax-Ukraina informuje, że prezydent podziękował też szefom MSZ za aktywne podnoszenie kwestii nałożenia nowego "azowskiego pakietu" sankcji UE na Rosję. Poroszenko wyraził nadzieję na zwiększenie pomocy ze strony Komisji Europejskiej i państw członkowskich UE dla Donbasu i terenów nad Morzem Azowskim, które "cierpią na skutek kontynuowanej rosyjskiej agresji".

Szef państwa ukraińskiego wyraził uznanie dla unijnej decyzji o skierowaniu pod koniec stycznia misji oceniającej, która ma przyjrzeć się społeczno-ekonomicznym potrzebom tego regionu.

We wtorek ministrowie spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz, Litwy Linas Linkeviczius, Łotwy Edgars Rinkeviczs oraz Estonii Sven Mikser przyjechali na Ukrainę na zaproszenie swego odpowiednika w tym kraju Pawła Klimkina. Celem ich wizyty był port w Mariupolu.

Dyplomaci przylecieli z Klimkinem z Kijowa do miasta Dniepr (dawniej Dniepropietrowsk), skąd zamierzali udać się do Mariupola nad Morzem Azowskim. Statki, które płyną bądź wracają z portu w tym ważnym ośrodku metalurgicznym, od wiosny blokowane są przez Rosję.

Ze względu na złe warunki pogodowe śmigłowce, którymi ministrowie lecieli do Mariupola, w połowie drogi musiały zawrócić i ponownie wylądowały w Dnieprze, gdzie ministrowie odwiedzili szpital im. Miecznikowa, w którym leczeni są żołnierze walczący w Donbasie, i złożyli wizytę w Muzeum Operacji Antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj