"Times of Israel" poinformował - powołując się na doniesienia izraelskiego portalu Walla - że w Warszawie miała miejsce napaść na autokar izraelskiej wycieczki licealistów. Jak podał portal, dwóch pijanych mężczyzn próbowało wedrzeć się do autokaru. Jeden z nich, uzbrojony w nóż, miał został postrzelony przez ochroniarza wycieczki. Izraelski portal odnotował, że ochroniarz był polskim obywatelem, a stan zdrowia rzekomego postrzelonego nie jest znany. "Na miejsce zdarzenia wezwano polską policję, która aresztowała dwóch mężczyzn. Sprawę szybko rozwiązano, żaden z Izraelczyków nie został ranny" - dodał. W artykule napisano też, że "w Polsce odnotowuje się ostatnio wzrost antysemickich incydentów, zwłaszcza w internecie".

Informacje izraelskich mediów zdementowała warszawska policja. Rzecznik Komendy Rejonowej Policji dla Śródmieścia nadkom. Robert Szumiata wyjaśnił w rozmowie z PAP, że pod jednym z hoteli w okolicy ul. Nowogrodzkiej doszło do sprzeczki między trzema Polakami - ochroniarzem wynajętym przez izraelską wycieczkę oraz dwoma pijanymi mężczyznami. W czasie incydentu Izraelczycy przebywali w hotelu.

Po sprzeczce pijani mężczyźni zaczęli iść dalej, a ochroniarz udał się za nimi prewencyjnie. Mężczyźni, gdy zobaczyli, że ochroniarz za nimi idzie - a był rosły i postawny - przestraszyli się i jeden z nich wyciągnął malutki scyzoryk, który miał przy sobie, żeby odstraszyć - w ich mniemaniu - napastnika - relacjonował Szumiata. Ochroniarz w odpowiedzi wyciągnął broń, po czym obezwładnił jednego z mężczyzn i wezwał policję. W zdarzeniu nie padły jednak strzały.

Dwaj pijani mężczyźni zostali przewiezieni do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Jak podkreślił Szumiata, incydent nie miał antysemickiego kontekstu.

Krótko po zamieszczeniu przez policję informacji o faktycznym przebiegu wydarzenia Times of Israel usunął artykuł.