Na olbrzymie wyrzeczenie zdobyła się połowa robiących dziś zakupy Włochów. Nie włożyli do koszyków ani jednej paczki makaronu, nie zjedli też dziś dania z tym narodowym przysmakiem. To protest przeciwko planowanym podwyżkom cen.
"Mamma mia" - załamują ręce restauratorzy. Niewielu mają dziś klientów, a już znikoma ich część zamawia dania z makaronem. Ten sposób protestu wybrało jedno z włoskich stowarzyszeń konsumentów. A Włochom pomysł się bardzo spodobał. Chcą pokazać producentom żywności, co ich czeka, jeśli dalej będą bez opamiętania podnosić ceny.
Ale nie tylko makaron jest dzisiaj na cenzurowanym. Jedna czwarta Włochów powstrzymała się dziś od wypicia na mieście porannej kawy. To już szczególnie uderzyło w właścicieli kafejek, bo mała czarna do porannej lektury gazety to narodowa tradycja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|