Sam Kliczko chce nadal być merem ukraińskiej stolicy.

Widziałem dziś wystąpienie Micheila Saakaszwili, którego sile politycznej stwarzane są problemy związane z udziałem w wyborach. Dlatego gotów jestem podać mu polityczną dłoń - powiedział Kliczko.

Jestem przekonany, że nasz sojusz może podwoić wysiłki na rzecz zmian w kraju i razem mamy plan przemian oraz ludzi, którzy są w stanie go zrealizować. Pozostaję przywódcą partii Udar, a Micheilowi Saakaszwilemu proponuję zostać jej przewodniczącym - oświadczył Kliczko.

Mer Kijowa ocenił, że Ukraina stoi obecnie przed ogromną szansą i ogłosił, że popiera działania nowego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zmierzające ku reformom i zbliżeniu kraju do UE i NATO.

Saakaszwili oświadczył wcześniej, że jego partia Ruch Nowych Sił ma problemy ze swoim statusem prawnym.

Problem Ruchu Nowych Sił polega na tym, że poprzednie bandyckie władze, które aresztowały mnie i wydaliły za granicę, anulowały rejestrację Ruchu Nowych Sił. Znalazły jakiegoś alkoholika (…) ze zwykłym ukraińskim nazwiskiem, zmienili mu nazwisko na Micheil Saakaszwili, przerejestrowali partię na niego, odmówili rejestracji nam i tak naprawdę nie możemy uczestniczyć w wyborach - powiedział były prezydent Gruzji.

Zgodnie z sondażami przed wyznaczonymi na 21 lipca wcześniejszymi wyborami ugrupowania Kliczki i Saakaszwilego nie pokonują na razie 5-procentowego progu wyborczego.

Saakaszwili powrócił na Ukrainę w końcu maja po tym, jak prezydent Zełenski przywrócił mu ukraińskie obywatelstwo, odebrane za prezydentury Petra Poroszenki.

Saakaszwili otrzymał obywatelstwo Ukrainy z rąk Poroszenki w 2015 roku, po czym objął stanowisko gubernatora obwodu odeskiego nad Morzem Czarnym. Reformy, które miał tam przeprowadzić, miały być przykładem dla całej Ukrainy. Jego współpraca z prezydentem trwała do jesieni 2016 roku. Saakaszwili oskarżył wtedy Poroszenkę o wspieranie klanów korupcyjnych i ustąpił z urzędu. Potem założył własną partię, Ruch Nowych Sił, i zaczął domagać się impeachmentu szefa państwa.

Latem 2017 roku Saakaszwili został pozbawiony obywatelstwa Ukrainy. W tym czasie znajdował się poza granicami tego kraju. We wrześniu tego samego roku Saakaszwili nielegalnie przedostał się na Ukrainę z terytorium Polski. Po wydaleniu z Ukrainy w lutym 2018 roku były prezydent Gruzji udał się do Holandii, gdzie mieszka jego żona i ich dwaj synowie.