Dziennik Gazeta Prawana logo

Centralna Rada Żydów przestrzega niemieckie partie przed sojuszami z AfD

18 sierpnia 2019, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żydzi
Żydzi/Shutterstock
Przewodniczący Centralnej Rady Żydów (ZdJ) w Niemczech Josef Schuster ostrzegł w niedzielę przed tworzeniem koalicji rządowych na poziomie landowym z prawicowo-populistyczną Alternatywą dla Niemiec (AfD). Jako powód podał radykalizację niektórych środowisk ugrupowania.

- - ocenił Schuster w rozmowie z "Welt am Sonntag", niedzielnym magazynem dziennika "Die Welt".

- - dodał szef ZdJ.

Przestrzegł też niemieckie partie przed wchodzeniem w sojusze rządowe z AfD. Zdaniem Schustera nawet rząd mniejszościowy tolerowany przez AfD musiałby nieustannie czynić koncesje na rzecz tej partii, żeby przetrwać.

- - prognozował przewodniczący federacji organizacji żydowskich w Niemczech.

1 września odbędą się wybory do parlamentów krajów związkowych Brandenburgii i Saksonii. W obu landach AfD ma szansę na zwycięstwo.

Polityk Alternatywy z Heidelberga Malte Kaufmann nazwał wypowiedzi Schustera "nonsensem". "Ten człowiek mieszka w wieży z kości słoniowej. To właśnie AfD najbardziej angażuje się na rzecz obrony mniejszości i Żydów" - napisał na Twitterze.

Z kolei szef struktur Alternatywy w Berlinie Georg Pazderski uważa opinie Schustera za oznakę koniunkturalizmu. "

Alternatywa dla Niemiec ma ambiwalentny stosunek do antysemityzmu. Z jednej strony, na poziomie ogólnych deklaracji potępia wszelkie jego przejawy. Z drugiej - toleruje w swoich szeregach takich polityków, jak Bjoern Hoecke, który pomnik Holocaustu w Berlinie nazwał "pomnikiem hańby", czy Wolfgang Gedeon, który uważa, że "chrześcijański Zachód" ma dwóch wrogów: zewnętrzny to islam, a wewnętrzny to judaizacja.

Jednocześnie, w partii istnieje wewnętrzne zrzeszenie skupiające Żydów: Juden in der AfD. Inicjatywa jest głownie skierowana do byłych obywateli ZSRS, którzy z racji żydowskiego pochodzenia w latach 1991-2004 byli przyjmowani przez RFN jako uchodźcy. Przedstawiciele tej grupy często żyją w ubóstwie i są niezadowoleni z niemieckiego establishmentu politycznego. Chociaż deklarują narodowość żydowską, to nie są w stanie identyfikować się z ofiarami Holokaustu - nie czują się bowiem ofiarami Hitlera, tylko zdobywcami (albo potomkami zdobywców) Berlina. Czują się też zagrożeni przez politykę migracyjną kanclerz Angeli Merkel, którą postrzegają jako import bliskowschodniego antysemityzmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj